Nie mamy wyjścia

Marzenia o samodzielnym domu czy mieszkaniu nie jest łatwo zrealizować. Nie ma co jednak załamywać rąk i czekać na spadek od wujka z Ameryki. Trzeba na początek zaoszczędzić określoną sumę pieniędzy, by później wystąpić do banku o kredyt hipoteczny. Chociaż w ostatnich miesiącach trudniej się go zdobywa, bo banki nałożyły nowe obostrzenia, ale nadał bardzo wiele osób zaczyna starać się o kredyty mieszkaniowe, bo to się po prostu opłaca. W epoce kryzysu ceny mieszkań są zresztą trochę niższe. W końcu i tak musimy gdzieś mieszkać. Mierzmy jednak siły na zamiary i nie zapożyczajmy się na ogromne kwoty, nawet jeśli mamy dobrą pracę, nikt nam tej pracy nie gwarantuje na całe życie. Kredyt mieszkaniowy ma zabezpieczenie w postaci hipoteki, która jest ustanowiona na dane mieszkanie. Jeśli nie będziemy płacić regularnie rat, bank ma prawo do sprzedaży naszego mieszkania. Osoby, które maja kredyty hipoteczne muszą również płacić za ubezpieczenie nieruchomości. W dodatku u ubezpieczyciela wybranego przez bank. Najczęściej płaci się około jednego procenta wartości domu czy mieszkania.

Ile kosztuje

Nie ma co ukrywać, bank nie jest instytucją charytatywną, której zależy przede wszystkim, by klienci kupowali domy i mieszkania, aby żyło się im wygodniej. Bank przyznaje kredyt hipoteczny, by zarobić określone pieniądze. W dodatku są to niemałe pieniądze. Biorąc kredyt mieszkaniowy musimy liczyć się z tym, że znacznie większą kwotę do banku oddamy, niż z niego pobraliśmy. Już za samo rozpatrzenie wniosku o kredyty hipoteczne zapłacimy określoną prowizję. W różnych bankach jest ona inna. Zazwyczaj jest jednak i tak, że bank, który bierze mniejszą prowizję, odbija to sobie w oprocentowaniu. Im okres kredytowania jest dłuższy, tym kwota oddana do banku jest większa. Za wcześniejszą wpłatę, czyli tzw. nadpłatę też poniesiemy umowna karę. Umowy są tak skonstruowane, że nadpłaty możemy wnosić zresztą dopiero po roku. Bank chce po prostu jak najwięcej na nas zarobić, a wcześniejsza spłata, obniża jego zyski. Kredyty mieszkaniowe są obwarowane tyloma obostrzeniami, że czasami jest nam trudno się w nich zorientować. Tak, czy inaczej, kredyty nie są tanie.